poniedziałek, 20 listopada 2017

KRUQERA - Śmierć w kagańcu

KRUQERA feat PrzeMoc & Zlo-
Śmierć w kagańcu

Trucizna w małych ilościach jest lekarstwem
przedawkowałemz kurestwem idealnie
wpakowałem się w gówno co jest szaleństwem
i teraz skończe z kurestwem marnie
żyłem na swej bezludnej wyspie jak na odludziu
coś mnie piecze w moim środku
serce domaga się czuje pragnienie głodu

kocham tak swiat że żygam ludźmi
moja śmierć chciała dać mi buzi
wszędzie gdzie pójde ludzie wydają się smutni
jestem usrany skurwiel wypruci

ref.
zajebie do cna swoje uczucia do cna
we mnie nie ma Boga choć jest gdzieś tam
biegne tam by poczuć się Bogiem
stąd nie ma wyjścia to chyba jest chore

Topie się w szambie jedynej prawdy
że tworze teraz świat szary
bez tego błysku jestem martwy
nie mam już żadnej jazdy
w zepsutym zegarku godzina minęła
moja śmierć mnie rozpierdoliła
faza natchnęła ale się skończyła
z fazą dosłownie mogiła
jestem proszkiem pod noskiem, bóg bez jazdy
tworze teraz świat szary

czuje że jestem martwy
czuje że jestem martwy
Szatan odtrącił mnie
do większego piekła niż stworzył
nie wiem czy uda mi się
jeszcze odżyć

by być znów w swoim niebie
by znów uwierzyć  siebie
by zrobić dla nich pętle
aż zawisnął na sznurze
to dla tych wszystkich co są na górze

ref.
zajebie do cna swoje uczucia do cna
we mnie nie ma Boga choć jest gdzieś tam
biegne tam by poczuć się Bogiem
stąd nie ma wyjścia to chyba jest chore

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz